Wydarzenia

Pierwszy dzień wiosny w tradycji ludowej

Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny od wieków był w Polsce czasem pełnym symboliki, obrzędów i nadziei. Dawne zwyczaje, takie jak topienie Marzanny czy świętowanie Jarych Godów, nie tylko żegnały zimę, ale także wprowadzały ludzi w rytm odradzającej się natury i nowego życia.
 
 
Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny od wieków zajmuje szczególne miejsce w polskiej tradycji ludowej. Symbolizuje on pożegnanie zimy oraz powitanie nowego życia – czasu odradzającej się przyrody, nadziei i odnowy. Dawniej okres ten obfitował w liczne obrzędy i zwyczaje, przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych rytuałów było topienie Marzanny –  słomianej kukły uosabiającej zimę. W tradycji ludowej postać ta występowała pod różnymi nazwami, takimi jak Morena, Marzoniok, Śmierć, Śmiercicha czy Śmierztka. Symbolizowała nie tylko odchodzącą porę roku, lecz także choroby, nieszczęścia i wszelkie zło. Jej zniszczenie – poprzez utopienie, spalenie lub zakopanie – miało oznaczać ostateczne przepędzenie złych mocy i otwarcie drogi dla nowego życia.
Obrzędowi temu towarzyszył uroczysty pochód nad rzekę, śpiewy oraz wspólne działania mieszkańców. Wierzono, że takie rytuały przyspieszą nadejście ciepłych dni. Po zakończeniu ceremonii często przynoszono do wsi zieloną gałąź, zwaną gaikiem, młodym latkiem lub choiną. Był to symbol budzącej się przyrody oraz zapowiedź urodzaju.
Zwyczaje te mają swoje korzenie w wierzeniach dawnych Słowian i łączą się z kultem Dziewanny – bogini lasów, łowów i wiosny. W czasie Jarych Godów, po obrzędzie pożegnania zimy, młodzież udawała się do lasu, aby ściąć młode drzewka i ozdobić je darami ku czci bogini. Następnie, z tak przygotowanym drzewkiem, chodzono po wsi, śpiewając, grając na instrumentach i tańcząc. Zwyczaj ten przetrwał do dziś na Podlasiu jako „chodzenie z królową”.
Po zakończeniu obrzędów drzewko odnoszono z powrotem do lasu, który odtąd uznawano za święty gaj. Było to miejsce szczególne – spotykali się tam zakochani, prosząc Dziewannę o opiekę i błogosławieństwo.
Ostatni dzień Jarych Godów poświęcony był oczyszczeniu i odnowie. Ludzie obmywali się w rzekach i strumieniach, wierząc w ich uzdrawiającą moc. Uderzano się również świeżymi, rozkwitającymi gałązkami, co miało zapewnić zdrowie oraz oczyścić ciało i ducha.
Wiosenne obrzędy znalazły także swoje odzwierciedlenie w tradycji chrześcijańskiej. Ważnym świętem w tym okresie jest Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panny, obchodzone 25 marca. W ludowej obyczajowości dzień ten znany był jako święto Matki Boskiej Roztwornej, Zagrzewnej lub Strumiennej. Nazwy te odnoszą się do „otwierania” ziemi na nowe życie, jej ogrzewania przez promienie słońca oraz topnienia lodów, dzięki czemu rzeki i strumienie ponownie napełniają się wodą. W ikonografii Maryję często przedstawiano z kluczami jako symbolem rozpoczęcia nowego cyklu wegetacyjnego.
W niektórych regionach Polski praktykowano w tym dniu zwyczaj rozwiązywania snopów zboża przechowywanych w stodołach. Wierzono, że taki gest zapewni obfite plony i sprzyja urodzajowi. Maryi przypisywano rolę opiekunki ziemi, która wspiera jej płodność i czuwa nad przyszłymi zbiorami.
Istotnym elementem wiosennych tradycji były również pierwsze prace w polu oraz uważna obserwacja przyrody. Wierzono, że zachowanie ptaków, pojawienie się pierwszych pąków czy pogoda tego dnia mogą zapowiadać przebieg całego roku. Szczególną uwagę zwracano na bociany i skowronki, które były uznawane za zwiastuny wiosny i pomyślności.
Wszystkie te obrzędy miały nie tylko znaczenie symboliczne, lecz także społeczne bowiem integrowały mieszkańców i wzmacniały więź człowieka z naturą. Choć dziś wiele z nich ma już charakter przede wszystkim edukacyjny i symboliczny, nadal są one chętnie kultywowane, zwłaszcza w szkołach i podczas lokalnych wydarzeń. Tradycje pierwszego dnia wiosny przypominają o nieustannym cyklu przyrody oraz o radości, jaką niesie ze sobą odradzające się życie.
 
E. Bartłomiejczyk, Topienie Marzanny, drzeworyt, 1938 r.