Tradycje wielkanocne w Polsce
Święta Wielkiej Nocy to najstarsze i najważniejsze ze wszystkich świąt obchodzonych przez chrześcijan. Jego początki wiązały się z żydowskim świętem Pesach (gr. Pascha). Było to z kolei najstarsze i najważniejsze święto żydowskie. Tłumaczenie nazwy tegoż święta oznacza najpewniej „przejść nad” i wiąże się z przejściem Boga nad domami Izraelitów w Egipcie oraz z przejściem przez Morze Czerwone, w czasie ucieczki Izraelitów z Egiptu. Z kolei swój pierwowzór miało w starożytnych świętach obchodzonych z okazji nadejścia wiosny.
Tegoroczna Wielkanoc wypada stosunkowo późno, 20 kwietnia. Tego dnia świętować zmartwychwstanie Chrystusa będą zarówno katolicy, jak i prawosławni. Nie zdarza się to co roku, ponieważ w obu wyznaniach różnie oblicza się termin Wielkanocy: katolicy (oraz wyznawcy innych kościołów zachodnich) wyznaczają ją na pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, zaś w prawosławiu i kościołach wschodnich utrzymano obliczanie Wielkanocy według postanowień I Soboru Powszechnego (w Nicei, 325 r.), który dodatkowo wskazywał, że ma ona wypadać po Passze żydowskiej. Co ciekawe, w Kościele Katolickim zaistniał pomysł ustalenia stałej daty Wielkanocy, jednak ostatecznie został on zarzucony.
Wielkanoc, jako najważniejsze święto chrześcijańskie, warunkuje daty innych świąt kościelnych, m. in. okresu wielkiego postu i Środy Popielcowej, Wniebowstąpienia Pańskiego, Zesłania Ducha Świętego (Zielonych Świątek), Bożego Ciała.
Obchody Wielkanocy w Polsce w swojej długiej tradycji przejęły szeroką gamę zwyczajów wiosennych z kultury i obrzędowości ludowej. Do najbardziej znanych należą barwienie jajek, święcenie pokarmów czy śmigus-dyngus. Tradycją, która była powszechnie kultywowana jeszcze kilkadziesiąt lat temu było wiosenne kolędowanie. Podobnie jak kolędowanie bożonarodzeniowe, dzieliło się ono na dziecięce, które zwano włóczebnym, a które polegało na składaniu życzeń urodzaju i zdrowia gospodarzom w Poniedziałek Wielkanocny, oraz na kolędowanie starszej młodzieży męskiej, zwane Konopielką. Ta druga rozpoczynała się wielkanocnym popołudniem i trwała do rana drugiego dnia świąt. Młodzi mężczyźni zbierali kompanię, w której przewodził zapiewajło. Jego rolą było intonowanie piosenek i oracji. Zwykle znał on wszystkich mieszkańców wsi, do których kompania chodziła, dobierał więc odpowiednie przyśpiewki względem adresatów. Konopielka, oprócz funkcji składania życzeń, miała też wymiar zapoznawczy – kawalerowie mogli bez przeszkód odwiedzić domy panien na wydaniu.
Kolędowanie rozpoczynano wierszowanym pytaniem o przyjęcie przez domowników:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
(odp. Na wieki wieków)
Dziś jest dzień Wielkanocny,
Wstał Pan Chrystus Wszechmogący
Z grobu kamiennego dla zbawienia naszego.
Już Król króluje grzesznemu niebo ofiaruje,
A ja wam dziś pięknie powinszuję.
Przykra zima przeminęła, ciepła wiosna nastąpiła.
Już skowronek w polu wyśpiewuje. Alleluja, Alleluja.
Każcie swój dom rozweselić a nam Konopielki śpiewać
Weselić?
(odp. Weselić)
Powyższa intonacja łączy w sobie wątki religijne, wielkanocne, z ludowymi, wiosennymi. Po zgodzie następowały pieśni i oracje dostosowane do odbiorców (inne dla gospodarza, gospodyni, kawalera czy panny). Kończono je życzeniami (powinszowaniami), np.:
Winszuje was dnia dzisiejszego,
Że Pan Jezus powstał z grobu kamiennego,
Że Pan Jezus Powstał,
Nam nowinę posłał,
My tę nowinę głosimy,
A państwa wołocewnego prosimy.
Często też kończono je zwrotem „Żebyście w zdrowiu wszyscy za rok doczekali”, czego i my życzmy sobie wzajemnie.
Teksty kolędnicze za: A. Gaweł, Rok obrzędowy na Podlasiu, Białystok 2013.
