Choroszczański czy Choroski? – czyli o dylematach językowych

Na lekcjach języka polskiego staramy się przede wszystkim wyposażyć uczniów w wiedzę i umiejętności literackie i językowe, które pozwolą im funkcjonować w społeczeństwie, podjąć naukę w szkołach wyższego stopnia, a szczególnie chodzi nam o to, by poprawnie się wypowiadali w mowie i piśmie. Wiedza ta powinna więc być operatywna i funkcjonalna. Często spotykamy się z różnymi doświadczeniami uczniów i różnym stopniem poprawności językowej oraz poziomem wiedzy, co ma związek z ich pochodzeniem, tradycjami rodzinnymi miejscem zamieszkania itp.

Od dość dawna już funkcjonuje nie tylko wśród uczniów naszego gimnazjum, lecz także w mowie choroszczan. a nawet w zapiskach literackich i publicystycznych, pewna rozbieżność dotycząca użycia dwóch form przymiotników utworzonych od nazwy miejscowości. Wielokrotnie zwracano się do nas z prośbą o rozstrzygnięcie, która z form: choroszczański czy choroski jest prawidłowa.

Jeżeli prześledzimy proces tworzenia przymiotników od nazw miejscowości w oparciu o znane dzieła autorstwa np. St. Jodłowskiego, W. Taszyckiego „Zasady pisowni polskiej” czy P. Bąka „Gramatyka języka polskiego” zauważymy, iż są różne możliwości doboru końcówki, np.
– i – giżycki (Giżycko)
– ski – łebski (Łeba)
– cki – ełcki (Ełk)
– owski – boćkowski (Boćki)
– ański – górzański (Góra)
– eński – bocheński (Bochnia)

Oczywiście i w obrębie tej zasady występują odchylenia i uproszczenia (zainteresowanych odsyłamy do lektury „Wielkiego słownika ortograficznego języka polskiego” pod redakcją A. Markowskiego).

W zgodzie z tymi informacjami pozostają dwie podane wcześniej formy: choroszczański (końcówka – ański) i choroski (końcówka – ski). Należałoby zatem stwierdzić, iż obie te formy są prawidłowe, gdyż powstają w oparciu o uznaną zasadę obowiązującą przy tworzeniu przymiotników od nazw miejscowości.

Jeśli odwołamy się do podobnych nazw np. Choroszcz jak Bydgoszcz czy Małogoszcz to forma choroski tak jak funkcjonujący w najnowszym słowniku ortograficznym języka polskiego bydgoski czy małogoski wydaje się bardziej charakterystyczna. Jednak porównując przymiotnik z nazwami np. ul. Choroszczańskiej, w Białymstoku czy Narwiańskiego Parku Narodowego znajdziemy potwierdzenie słuszności funkcjonowania formy „choroszczański”.

Odwołując się do doświadczeń własnych i odczuć społecznych stwierdzamy, iż przymiotnik choroski ma w sobie wy dźwięk pejoratywny, kojarzy się z bylejakością, bałaganem i niemocą. Natomiast choroszczański jest nacechowany dodatnia energią – wydaje się lepszy, pełniejszy i kojarzy się pozytywnie.

Wybór użycia słowa zależy od człowieka, a jeśli jest to wybór za każdym razem poprawny – nie powinno się nikomu go narzucać. Sądzimy jednak, że w przyszłości zwycięży’ któraś z form, dlatego stoimy na stanowisku, iż powinien to być przymiotnik choroszczański.

Jeżeli możemy pozytywnie oddziaływać na kształtowanie języka naszego środowiska, zróbmy to. Nie negując prawidłowości użycia żadnej z w/w form opowiadamy się i preferujemy w użyciu przymiotnik choroszczański. 

 

Anna Dąbrowska-Czochańska
Małgorzata Mikiewicz
nauczycielki języka polskiego
w Publicznym Gimnazjum w Choroszczy

Gazeta w Choroszczy, numer 73/2003