STOP! marnowaniu żywności

Marnowanie żywności jest poważnym problemem na całym świecie. W niechlubnym rankingu państw, gdzie jedzenia marnuje się najwięcej Polskę znajdziemy już na 5. miejscu. Otóż statystyczny Polak marnuje rocznie 247 kg jedzenia. Oznacza to, że taka 4-osobowa rodzina do kosza wyrzuca 2400 zł w ciągu roku, co jest równowartością dobrej klasy telefonu.

Co powoduje tak duże straty? Są to przede wszystkim nieprzemyślane zakupy. Szczególnie teraz, w czasie pandemii, uwidacznia się to, że nie potrafimy przewidzieć czego będziemy potrzebować. Przekłada się to na zmarnowanie produktów ze względu na koniec terminu przydatności. Jednakże nieprzemyślany „wypad do sklepu” nie jest jedynym powodem psucia się jedzenia. Życie w pośpiechu również ma wpływ, jadamy w restauracjach i zapominamy o tym, co mamy w lodówce czy zwyczajnie nie mamy czasu, by zająć się gotowaniem. Problemem jest też niedojadanie posiłków. Często nie potrafimy przewidzieć, ile jesteśmy w stanie zjeść. Powód marnowania żywności to też kupowanie produktów złych gatunkowo. Ważny jest czas wyrzucania jedzenia. Można chyba uznać za tradycję, że w Polsce na Święta Bożego Narodzenia przygotowujemy niemożliwe do przejedzenia przez zwykłego człowieka ilości potraw. Wywodzi się to zapewne z czasów, gdy Wigilia była rzeczywiście jedyna okazją do najedzenia się do syta. Dziś wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, co sprawia, że tak dużo jedzenia, chociaż pysznego, jest niemożliwe do przetrawienia.

Co w takim razie możemy z tym zrobić? Otóż rozwiązanie jest bardzo proste. Wystarczy lepiej rozplanowywać zakupy przez tak łatwe do realizacji rozwiązania jak na przykład lista tego, czego potrzebujemy. Nie róbmy zakupów kiedy jesteśmy głodni – wówczas podświadomie kupimy więcej żywności niż jesteśmy w stanie zjeść. Czasem warto zastanowić się, jak rozkłada nam się tydzień i na co znajdziemy czas. Nie przesadzajmy! Czasem lepiej kupić mniej produktów, a potem ewentualnie dokupić niż pozwolić im się zmarnować. W tym momencie ktoś mógłby zapytać, co zrobić jak się pomyliliśmy i jedzenie zostało. Rozwiązań jest kilka. Pierwsze to wykorzystanie resztek. Z pozostałych ziemniaków można zrobić kopytka, wysuszoną bułkę można zetrzeć, inne produkty zamrozić. Oszczędzimy nie tylko jedzenie, ale i pieniądze. Kolejny pomysł to oddanie jedzenia do banku żywności. Jest to nazwa działalności instytucji charytatywnych zbierających żywność wciąż zdatną do spożycia, ale wycofaną z obrotu i podzielanie jej wśród najuboższych. Tradycyjnie przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy organizowane są zbiórki. Przy ulicy Krakowskiej ma swoją siedzibę Jadłodzielnia Białystok. Można tam bezpłatnie zostawić produkty zapakowane fabrycznie, warzywa, owoce, suche kasze, makarony, konserwy itp. z nieprzekroczoną datą przydatności do spożycia.

Jaki jest związek marnowania żywności z klimatem? Marnowane jedzenie jest bardzo dużym źródłem emisji gazów cieplarnianych. Żywność , która nigdy nie trafi na talerz jest bezsensownym zużyciem zasobów naturalnych. Nie zdajemy sobie sprawy, że do wyprodukowania 1kg wołowiny potrzeba 14.500 litrów wody; 1 kg wieprzowiny 5.990 l; 1 kg mięsa drobiowego 4.330 l wody. Do wyhodowania  pół kilograma awokado, czyli około trzech dorodnych sztuk, potrzeba aż 272 litrów wody. Same zwierzęta oraz ich odchody są źródłem dwutlenku węgla (CO2), metanu i tlenku azotu. Na świecie żyje dziś ok. 22 mld zwierząt hodowlanych i aby je wykarmić trzeba 33 proc. wszystkich upraw zbóż na świecie przeznaczyć na paszę, co skutkuje dalszą produkcją gazów cieplarnianych.

Ogromne ilości jedzenia trafiają na śmietnik. W przypadku wołowiny, w przeliczeniu na zwierzęta, co roku na świecie marnuje się 59 mln sztuk bydła! Ograniczmy wyrzucanie i marnotrawstwo żywności! Róbmy odpowiedzialne zakupy! Wspólnie możemy odmienić te smutne statystyki i zadbać o środowisko.

Zofia Ostrowska kl.8b
Redaktor gazetki szkolnej „Czas Na Klimat”
Szkoła Podstawowa w Choroszczy