Co w ziemniaku piszczy?

Przyszła do nas Pani Jesień, a wraz z nią wszelkie prace ogrodnicze i polowe. No cóż, każda dobra gospodyni wie, że na zimę należy przygotowywać zapasy – dżemy, kompoty, sałatki. To wszystko prawda, ale dzieci ze Szkoły Podstawowej w Złotorii, zapytały co można zimą zrobić z ziemniaków?

Pytanie było tak dociekliwe, że nauczycielki – pani Renata Łuksza oraz pani Joanna Lawrenty, postanowiły udzielić na nie odpowiedzi. Uczniowie klasy III przeprowadzili „śledztwo” i stwierdzili, że ziemniak na pewno nie jest narodowości polskiej. Zatem skąd i jak dostał się na nasze stoły? Odpowiedzią na to pytanie było przedstawienie uczniów klasy III, zaprezentowane dzieciom z klasy zerowej. Gdy poznaliśmy wszelkie możliwe tajemnice dotyczące naszego, polskiego już kartofelka, dzieciaki za pomocą stempli z ziemniaków, tworzyły ziemniaczane ludki.

Zwieńczeniem naszej zabawy była degustacja frytek – danie nie jest może nazbyt zdrowe, ale za to jakie smaczne! Prawie wszyscy prosili o dokładkę, a w szkole rozchodziły się zapachy drażniące nosy innych uczniów. Ale wiadomo, dania z ziemniaka są tylko dla wybranych.

SP w Złotorii